jestem winna i gazowana, czasem rozwodniona ze słonym morzem.
potrzebuję cię.
jestem tu, jestem, nie ma mnie, potrzebuję co rano dłuższej przerwy od snu, dla siebie, od ludzi, od rodziny, od ciszy. nawet obrzydła mi joga, bo nie robiłam jej już sama i ktoś mi o niej przypominał, a ja muszę sama walczyć sama ze sobą, nie ktoś obcy. powoli się rozpuszczam.
wole wstać rano i pierwsze słowa wypowiadać w obcym języku, do obcych ludzi, którzy właśnie w TYM momencie są życzliwi. tylko. nie potrzebuję niczego innego. tylko uzyskac drobne informacje, o wietrze, o windsurgingu, kogoś poznałas, bezimiennego, nie ważnego, ale mijając go na ulicy jakiś czas później to "ciao" jest już zakotwiczone. i tylko i wyłącznie poprawia humor.
coraz bardziej ciązy mi życie z rodziną, irytują słuchane po 1000 razy te same historie, które namwet mnie już nie bawią i nie mam siły tego ukrywać. płacz i zgrzytanie zębów.
to tak chwila, żeby się uwolnić, pomalutku się odcinać, rosnąć i rozwijać.
to będzie jak rozwód. długi i bolesny dla każdej ze stron.
boję się, ale chyba bardziej się nie boję.
wtorek, 13 września 2011
poniedziałek, 12 września 2011
pachnie tu mocno nagrzanymi słońcem drzewami figowymi. byłabym szczęśliwa, gdybyś mógł być tu ze mną.
chciałam się z Tobą kochać w gajach oliwnych, nasiąkać powoli winem, solą, zapachem cyprysów. w słońcu Twoje oczy są koloru miodu. Jestem zmęczona lepiącym upałem Włoch, oni mają rację- wypoczywa się tylko w Chorwacji. Leżąc na nagrzanych skałach i wnikając w podwodny bezludzki świat, jestem tylko gościem, wśród kolorowych ryb.
narkotyczne rozmowy, nie krzepiaca muzyka, wiginają mi pole widzenia, żaluzje falują, nie pomaga zbliżanie wzroku do obiektu.
jestem dwustronna. byłam taka pewna, chciałam się obserwowac przez te dwa tygodnie. a teraz znowu nic nie wiem. dalej chyba muszę szukać. z jednej strony straciłam dużo ścieżek, a z drugiej mam otwartych o wiele więcej.
przypomniał mi się cytat z Alicji w Krainie Czarów
-powiedz mi, w którą stronę mam pójść?
-zalezy to od tego, w która stronę zechcesz pójść
-ale ja nie wiem
-w takim razie to obojętne, w którą stronę pójdziesz.
coś zawsze nam się przydarzy, prawda? tak bardzo cieszę się, że nie jestem sama.
chciałam się z Tobą kochać w gajach oliwnych, nasiąkać powoli winem, solą, zapachem cyprysów. w słońcu Twoje oczy są koloru miodu. Jestem zmęczona lepiącym upałem Włoch, oni mają rację- wypoczywa się tylko w Chorwacji. Leżąc na nagrzanych skałach i wnikając w podwodny bezludzki świat, jestem tylko gościem, wśród kolorowych ryb.
narkotyczne rozmowy, nie krzepiaca muzyka, wiginają mi pole widzenia, żaluzje falują, nie pomaga zbliżanie wzroku do obiektu.
jestem dwustronna. byłam taka pewna, chciałam się obserwowac przez te dwa tygodnie. a teraz znowu nic nie wiem. dalej chyba muszę szukać. z jednej strony straciłam dużo ścieżek, a z drugiej mam otwartych o wiele więcej.
przypomniał mi się cytat z Alicji w Krainie Czarów
-powiedz mi, w którą stronę mam pójść?
-zalezy to od tego, w która stronę zechcesz pójść
-ale ja nie wiem
-w takim razie to obojętne, w którą stronę pójdziesz.
coś zawsze nam się przydarzy, prawda? tak bardzo cieszę się, że nie jestem sama.
niedziela, 4 września 2011
chyba najpóźniej czasem zauważa się to co mamy zaraz tuż obok. na prawdę byłam panem Hilarym?
opadło to na mnie niewyobrażalną lekkością, jakby ciągneło mnie w górę.
tak tak TAK, chcę właśnie gotować. uczyć się. jak sprawić by grzanki na bruchettę nie nasiąkały za bardzo oliwą przy smażeniu, jak nawilżać chleb w piekarniku, żeby miał piekną chrupiącą skórkę.
o panie, na prawdę. chyba znalazłam moje okulary!
tak bardzo się cieszę, że mam w Tobie takie wsparcie.
opadło to na mnie niewyobrażalną lekkością, jakby ciągneło mnie w górę.
tak tak TAK, chcę właśnie gotować. uczyć się. jak sprawić by grzanki na bruchettę nie nasiąkały za bardzo oliwą przy smażeniu, jak nawilżać chleb w piekarniku, żeby miał piekną chrupiącą skórkę.
o panie, na prawdę. chyba znalazłam moje okulary!
tak bardzo się cieszę, że mam w Tobie takie wsparcie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)