"-dlaczego pani mężczyzna jest z panią?
-bo jest zwierzęciem stadnym, a we mnie jest wiele kobiet."
chcę cie zaskakiwać, powoli ujawniać różne strony, kartki z zeszytów, pudełek i skarbów.
chcę być twoją wiosną.
czasem trace pewnosc siebie, ta naturalna postawe, ktora nie sprawia mi zadnych problemow, nieswiadomie przybrana raz nie odlepia sie wcale. ale czasem się rozwarstwiam, cichnę, głupieję, ciśnie mi się krwią jakaś niezrozumiała i bezpodstawna zazdrość o kobiety, które nie są wcale ważne. i wiem o tym. jestem o tym przekonana do szpiku myśli, ale czuję się obco wśród przyjaciół, którzy głupimi żartami potrafią nagle sprawić, że momentalnie blednę.
wiem, że muszę nad tym popracować, przeszkadza mi taka ja. a może to tylko gorszy dzień i muszę to przezyć, sama przemyśleć.
nie bój się, nie martw się, między nami wszytsko jest w porządku.
chciałbym do ciebie jutro przyjechac, ale na prawdę nie mogę no dlaczego no
nie szkodzi, przecież nic nie ucieknie
ty mi uciekniesz, uciekasz mi każdego dnia, a ja każdego dnia cię gonię i to mi się tak podoba
chyba oboje jestesmy mysliwymi, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale na razie pierwszy raz udaje mi sie dzialac tak, zebysmy oboje mogli polować i pożerać się, nasycać, a wciąż za sobą gonić i tropić. płyniesz we mnie siłą, której tak mi brakowało. jak przypora, dzięki której mogę piąć się wciąz wyżej i wyżej.
frunę.
moje piórko.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz