to chyba nie ważne jest, jak myślisz, wszytsko można zmienić. z wielką przyjemnością.
robię Ci śniadanie i wracam do łóżka, przesypiam kolejne kilka godzin, powoli jem, ogladam film, kąpię się i przygotowuję na dzisiejsze, małe misje, wiesz? to zaczyna w momencie kiedyw domu zrobisz wszystko, z tego małego planu przygotowań, schodzisz w końcu te 5 pięter w nowym domu i spotykasz pod klatką człowieka, który dla Ciebie zupełnie obcy, a wita się z Tobą wielkim uśmiechem, bo wie, że mieszkasz 3 piętra nad nim. i prowadzi Cię do banku, bo jeszcze nie wiesz gdzie i chce rozmawiać po hiszpańsku, bo ma żonę hiszpankę i cieszy się Tobą, a dla mnie kolejny napotkany człowiek, z którym zamieniam więcej niż 2 zdania w sklepie przy kasie- staje sie moim, mam nieodparte wrażenie, że każdego już znam, że może tu byłam, a może mi się przyśnił, gdzies był, w tłumie, kinie, tramwaju, znam ten uśmiech, te zmarszczki przy oczach, gdy się uśmiecha, znam jego ruchy rąk, gdy zjada frytki. to takie niesamowite.
przy wejściu do knajpy barmanka pyta, czy dla mnie to co wczoraj, po niemiecku, a ja odpowiadam jej tez po niemeicku. powoli powoli
langsam, langsam, przyjaciele
już dawno zaczęło się coś dziać. rozkręcam się.
i jak do tej pory- wcale nie czuję sie samotna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz