to banalnie proste.
nie widze cie 3 dni i kiedy w koncu idziesz w moja strone, zarzucam mysli na twoj kark, potrzebuje natychmiast twojego dotyku, stalego, sprawdzilabym godzine, ale musialabym wtedy puscic twoja reke, juz wiem, dlaczego szczesliwi czasu nie licza.
znikaja w nas kolejne butelki wina, wymieniamy porozumiewawcze spojrzenia i czytam z ruchu warg. tak, wszystko wiem.
i wszytsko sie tak magicznie uklada, jest jak powinno byc, tylko wystarczy dbac o terazniejszosc, przyszlosc sama sie z niej zbuduje, wierze w to. nie musisz w to wierzyc sam, podwojnie mamy dwa razy wieksza moc.
jest cudnie.
siedzmy w tej lodce, z moimi rodzicami, na srodku pola, pijmy wino, jedzmy oliwki, bagietke z wloska oliwa, ktora mozemy wciagac litrami. z solą.
smaczki smaczki. znalazłam mój smaczek. ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz